sobota, 3 listopada 2012

Sutra

No i jest, oto ona, Sutra. Testowany sweterek dla Lete.

DSC_7037

 

DSC_7039

Już wiem, że to będzie mój jeden z bardziej ulubionych sweterków.

DSC_7112

Jest cudownie przylegający, prosty w swojej konstrukcji i przyjemnie ciepły

DSC_7119

Pomysł z cieniowaniem wpadł mi do głowy dużo później. Pierwotny zamysł był, aby sweterek był w maleńkie paseczki. Jestem zadowolona z uzyskanego efektu.

DSC_7131

Wzór: Sutra by Justyna Lorkowska

Włóczka: Alize Cashmira i Cashmira Batik

Druty: KP 3,5mm i 3,75mm

DSC_7065

DSC_7121

piątek, 2 listopada 2012

9

02.11.2003 godz.8:05 urodziła się Majunia.

DSC_7461

Dziewięć lat temu taka mała, taka bezbronna, a dziś to juz mała panienka, wygadana i inteligentna. Artystka, leń jakich mało, fantastyczny przywódca i organizatorka, odpowiedzialna i masakryczna bałaganiara.

DSC_7463

Kocham Cię moja córeńko bardzo.

DSC_7464

DSC_7460

sobota, 27 października 2012

Polska

Mała zmiana planów. Drugą częścią jesiennego tryptyku miał być piękny kominek pasujący do czapki, trzecią natomiast mały bonusik w postaci rękawiczek do kompletu. Jednak dzisiejszy pierwszy śnieg troszkę zweryfikował moje plany odnośnie całości. Na szybkiego musiałam skonstruować rękawiczki pasujące do całości. Moja całkiem totalna improwizacja z zaczerpniętym wzorem warkocza z czapki z poprzedniego postu :)

DSC_7445

Wyszły tak jak chciałam. Idealnie pasujące na moje wąskie dłonie :)

DSC_7443

DSC_7441

Wzór: wesoła twórczość własna z wykorzystaniem wzoru warkoczowego z czapki

Włóczka: Drops Nepal

Druty: KP4,00mm i 4,5mm

Kolejna, ostatnia część tryptyku jesiennego w przyszłym miesiącu ;)

Zima w tym roku będzie miodowa.

poniedziałek, 22 października 2012

Złota

DSC_7159-2

Oto pierwsza część mojego jesiennego zestawu ocieplaczy. Czapka jest fantastyczna. Choć nie lubię siebie w nakryciach głowy w tej chętnie będę chodzić przez całą zimę :)

DSC_7167-2

DSC_7171-2

Wzór: Dripping on the Side by Justyna Lorkowska

Włóczka: Drops Nepal

Druty: KP 4,5mm i 5,5mm

niedziela, 21 października 2012

jesienne promienie

A zrobiliśmy sobie wczoraj święto z okazji… bez okazji. Hmmm no w sumie z okazji pięknej pogody. Ostatnie promienie słoneczka dobrze, wszystkim zrobiły.

Ostatnie słodkie winogrona zostały zjedzone ;)

DSC_7069-1

Ostatnie maliny

DSC_7070-1

Choć słońce świeci jeszcze mocno to czuć zbliżającą się tą chłodną i brzydką część jesieni. Nie tylko ludzie robią zapasy na zimę ;)

DSC_7080

Taki słoneczny, piękny, ciepły dzień jest wprost idealny na ognisko i pieczone kiełbaski…

DSC_7089-1

… a potem, to co wszyscy lubią najbardziej… pyszne, z masełkiem i solą ….

DSC_7082-1

Taka pogoda sprzyja ostatnim porządkom ogrodowym, a nikt lepiej tego nie zrobi jak małe ogrodniczki :)

DSC_7225-1

A na koniec dla Was wszystkich moi drodzy, z serdecznymi pozdrowieniami ostatnia jesienna róża.

DSC_7095-1

Następnym razem zapraszam na pierwszą część tryptyku jesiennego pt. “Złota Polska Jesień” na podstawie cudnego zimowego KAL-a u Lete

niedziela, 14 października 2012

dla niego

Pogoda jest dla mnie łaskawa. Ufff zdążę z czapkami dla wszystkich. Dziś przedstawiam czapkę wydzierganą całym sercem dla mojego ukochanego.  Mam nadzieję, że będzie go grzała w głowę i uszy, a nosząc ją będzie czuł moją miłość ;)

DSC_7014

DSC_7013

DSC_7011

Wzór: Man Thing by Justyna Lorkowska

Włóczka: Drops Alaska

Druty: KP 4,5mm

No jeszcze tylko ja czapki potrzebuję. W planach mam kolor miodowo-musztardowy ;)

sobota, 13 października 2012

czapeczki

Zgodnie z obietnicą pokazuje czapki dla młodszej części mojej rodziny. Maja zażyczyła sobie wersję młodzieżową.

DSC_7000

DSC_7001

Wzór: popularny ślimak robiony na oko ;) w sumie nawet nie wiem ile oczek nabrałam hihihi

Włóczka: Alize Lanagold i Sidar Curly Wurly (Izuniu jeszcze raz dziękuję, buuuziak)

Druty: KP 4mm

Drugie młode na wybór wzoru nie miało wpływu. Matce się czapa podobała i koniec. Jednak kolor jak najbardziej wybrany i zaakceptowany przez Ewunię

DSC_6994

DSC_7004

DSC_6995

Wzór absolutnie fantastyczny: I Heart Cables by Justyna Lorkowska

Włóczka: Alize Lanagold

Druty: KP 4mm i 4,5mm

A tak w ogóle to byłam dziś na spotkaniu w e-dziewiarce. Dziewczęta jesteście wspaniałe i dziękuje po stokroć za fantastyczne popołudnie :) Do zobaczenia następnym razem :*

piątek, 12 października 2012

babskie wieczory

W tym roku jakoś tak za wcześnie dopadła mnie chandra jesienna. Nie, żebym miała jakiś kryzys twórczy. Z drutów schodzą co raz to nowe rzeczy. Weny mi brak do zdjęć i tak wszystko leży, a w zasadzie jest w stałym użyciu. Zrobiło się tak z rana zimno, że konieczne były czapki dla młodzieży. Postaram się jutro je pokazać ;)

Ale je nie o tym dziś chciałam. Z moją naj psiapsiółką od hmmm 2007 roku chodzimy na taniec brzucha. Zawsze sprawiało nam to mnóstwo radości i zabawy. W zeszłym roku, z racji końcówki studiów zrobiłam przerwę i całkiem sobie taniec odpuściłam. Nadeszła podła jesień i postanowiłyśmy z Agą zrobić coś dla siebie. No i czwartki są nasze. Najpierw mega zabawa, a potem do późnego wieczora ploteczki. Od razu życie nabrało kolorów. Nasz kurs jest troszkę inny niż wszystkie do tej pory. Zaczynałyśmy swoją przygodę od tradycyjnego tańca brzucha, była chwila na występy na scenie. Miło to wspominam, dreszczyk emocji. Teraz już nam się nie chce, teraz bawimy się rekwizytami. Wbrew pozorom machanie delikatnymi złotymi skrzydłami to mega wysiłek. Wczoraj godzina latania a dziś zakwasy w takich miejscach pleców i rąk, gdzie nigdy nie podejrzewałabym się o jakiekolwiek mięśnie ;)

Zdjęcie kiepskie, telefonowe, ale chyba najbardziej oddające radość i cały fun tego przedsięwzięcia

2012-10-11 19.02.52

A tak w ogóle moja ukochana Poczta Polska wreeeeszcie dostarczyła brakujący moteczek i przecudny testowany sweterek dla Lete będzie gotowy. Już go kocham.

poniedziałek, 1 października 2012

zachcianka

Brzydko dziś na dworze. Chyba pierwszy taki jesienny dzień, który nie nastraja mnie dobrze. Plucha, mżawka, taki zapłakany Wrocław.

A ja w ramach poprawy nastroju i tak zwanej zachciewajki zrobiłam sobie jesienny szal? boa? cudaka :)

Już go lubię, jest ekstra :)

DSC_6677

 

DSC_6678

DSC_6684

Włóczka : Cheval Blanc Ecume Lurex

Druty: KP 6mm

Wzór: banalny: cały czas 8 prawych :)

Z jednego motka powstaje długaśny wąż do różnorakiego obwiązania.

DSC_6683

niedziela, 30 września 2012

dla mojego chłopaka

No wstyd na całej linii. Tyle zrobiłam już rzecz, ale nic dla niego. Czas to zmienić. Juz jeden sweterek był prawie gotowy. Brakowało mu tylko rękawów. Po siedmiu miesiącach wegetacji uznałam, że mi sie nie podoba, a mój chłopak musi chodzić w czymś co mi sie podoba. Sprułam i wybrałam nowy wzór. Tym razem z gazetki Swetry 1/2012

DSC_6669

Wzór wybrałam ja, kolor włóczki mój chłopak ;)

No dobra ;) w Dniu Chłopaka chcę życzyć wszystkim chłopakom, a przede wszystkim mojemu dużo radości i miłości.

Ale chcę jeszcze Wam o czymś opowiedzieć.

Popsuł mi się mój ukochany Kindel. Myślałam, że się rozpłaczę. Weszłam na stronę Amazon, porozmawiałam z panem Dylanem na czacie. Powiedziałam mu, że mój czytnik sie zepsuł, że połowa ekranu nie działa. On spytał się, czy mój Kindel spadł, zalał się, został nadepnięty. Powiedziałam, że nie i że wybitnie dbam o niego. Na to niejaki sympatyczny pan Dylan mówi do mnie, że on już wysyła do mnie nowy egzemplarz. Padłam z wrażenia!!!!! Ale, że co, ale że jak. A no tak. Rozmowa odbyła się w niedzielę wieczorkiem, a w środę mówka funkiel nieśmigany czytniczek był juz u Anusi.

DSC_6463

Do przesyłki dołączone były dokumenty, które umożliwią mi zwrot uszkodzonego czytnika do producenta na ich koszt oczywiście. A w ramach przeprosin za kłopot dostałam jeszcze bonus na zakupy. Tak wygląda reklamacja w Ameryce :)

poniedziałek, 24 września 2012

dwie dzikie wanilie

Zaświeciło słonko i wreszcie mogłam zrobić zdjęcia dwóm dzikim waniliom.

DSC_6476

Kamizelki powstały już jakiś czas temu, ale dopiero wczoraj miały swoją inaugurację. Zakochałam się w tym wzorze Wild Vanilla by Elena Nodel od pierwszego wejrzenia. Niby prosta, banalna kamizelka, a dłubania i zabawy z tymi warkoczykami mnóstwo. A im mniejszy egzemplarz tym zabawa fajniejsza. Lubię takie wzory, w których coś sie dzieje, a dziergając nie ziewam :)

Pojechaliśmy do parku a tam dzieci ogarnęła głupawka ;)

DSC_6543

DSC_6610

Spacery i piękna pogoda sprzyjały aby moja nowa chusteczka ujrzała światło dzienne

DSC_6525

DSC_6530

To była bardzo miła niedziela :)

DSC_6662

środa, 19 września 2012

pociągiem

Służbowo-szkoleniowo byłam w Warszawie. Średnio lubię to wielogodzinne siedzenie w pociągu. Trasa Wawa-Wro o Wro-Wawa jest szczególnie nudna. Pociąg sunie długo i monotonnie. A jak długo? Hmmm no w sam raz żeby powstała taka oto chusteczka :)

DSC_6457-1

początkowe 411 oczek troszkę mnie przeraziło i przerobienie jednego rzędu trwało całe wieki. Potem dołączyłam do tego koraliki.

DSC_6458-1

i jakoś poszło :)

DSC_6459

W drodze powrotnej nie było światła w wagonie, ale mnie to w ogóle nie przeszkadzało. Tak już wiem, że da się robić na drutach po ciemku, nie patrząc na robótkę. Przyda mi się ta nowa umiejętność bo zaległości w czytaniu książek mi przez te druty rosną ;)

Moje modyfikacje wzoru są małe. W związku z brakiem wystarczającej liczby koralików, po prostu nie zrobiłam jednego rzędu ażuru. Dzięki temu łezki nie są takie wyciągnięte. Mi to zupełnie nie przeszkadza.

Wzór: Indian Feathers by Alina Appasov darmowy jakby co ;)

włóczka: Araucania Ranco Multy PT:499 Code:307

druty: KP 5mm

Włóczka kupiona na próbę, bo mnie bardzo kolor urzekł. Po przewinięciu okazało się, że jest bardziej fioletowo-niebieski niż myślałam. Liczyłam na większą ilość zieleni. Chustka się blokuje i nie wiem jaka będzie w odbiorze po wypraniu. W czasie roboty troszkę szorstka była. Ciekawe czy się polubimy?

Jak będzie fajniejsza pogoda to obiecuję fotę na ludziu i mam do pokazania dwie dzikie wanilie :) na młodzieży. Słoneczko proszę wyjdź ;)

niedziela, 16 września 2012

uroczyste głupie miny ;)

Chwalić się będę, a co ;) Odebrałam dyplom wczoraj :)

DSC_6428

No i pierwsza z moich głupich min ;)

DSC_6431

Po części oficjalnej był mały piknik :) żeby te magistry świeżo upieczone mogły się “wyluzować”

DSC_6441

No ale żeby nie było, że z tej uroczystości mam same głupawe zdjęcia, jedno miało być dla mojej mamusi takie ętelegętne ;)

DSC_6454

A teraz małż mi mówi, że doktorat ze sznurkologii robię. Ja polemizowałabym z tą sznurkologią to raczej włóczkologia. Aktualny temat badawczy to połacie szarych, relaksujących, lewych oczek ;)

DSC_6456